Dzięki pojawieniu się małego dziecka wracają do domu i zaczynają się tworzyć w rodzinie rytuały. W dodatku człowiek cieszy się, że jest ta, zwykle nużąca, a teraz fascynująca powtarzalność, choć bywa też ona i męcząca. Szczególnie dla matki.
Usypianie
Spanie – odwieczne zadanie niemowlaka… Sen i bezpieczny rozwój dziecka – coś co rodzicom spędza z oczu sen… Przez pierwsze 2-3 miesiące dzień zamieniony z nocą, ale już pod koniec tego pierwszego kwartału wszystko się powoli wyrównuje, a z tym zegarem malucha pojawia się rytuał usypiania dziecka, chodzenia na palcach w mieszkaniu czy domu. Wszystko dla jego zrównoważonego rozwoju, bezpieczeństwa, spokojnego snu. Człowiek robi się niesamowicie wyczulony, wrażliwy na każdy oddech niemowlaka, westchnienie. Moja matka powtarza, że małe dziecko rośnie przez sen. A więc życzę Ci dobrych snow, synu!

Antek i Panda
Karmienie
Dzięki karmieniu niemowlaka nagle człowiek zaczyna sprawdzać i przywiązywać wagę do tego ile to jest 100 mililitrów ;-) Odprowadzanie pokarmu, zamrażanie, odmrażanie, odmierzanie, podgrzewanie, przelewanie, chłodzenie, mycie butelki – kolejne rytuały. Wszystko na czas, bo dziecko nie lubi czekać. Kiedy patrzę na żonę, czasem nie wierzę własnym oczom… Ona wie, kiedy nakarmić dziecko dotykając swoich piersi, a to pokrywa się z porą jedzenia, jego głodem… Niesamowicie te zegary są ze sobą sprzężone. Karmienie, jedzenie jest chyba najważniejszym rytuałem odkąd mały człowiek przychodzi na świat.

Antek i "trzecia pierś" ;-)
Ważenie
Centyle, gramy, kilogramy… Codzienne ważenie. Kładzenie dziecka na wadze, niczym złoto, aby przekonać się, że codziennie jest więcej warte, nie ubywa, a wręcz przeciwinie – staje się coraz cięższe. Nic chyba nie uspokaja tak matki jak świadomość, że dziecko waży tyle, ile powinno ważyć w danym tygodniu życia. A więc ważymy dziecko – co wieczór, metodycznie zapisując wyniki w arkuszu excela. Mam już tyle danych za prawie 3 miesiące, że z przyjemnością tworzę wykresy i sprawdzam trend :-) Jak Antek będzie miał już kilka lat z żalem wyniosę wagę do schowka albo wydam znajomym…

Antek na wagę!
Przewijanie
Najczęstszy rytuał ;-) Zestaw powtarzalnych czynności, wyuoczne przez pierwsze noce ruchy: sięganie po pieluchę, chusteczkę, krem przeciw odparzeniom, zwijanie pieluchy/pampersa, zapinanie śpioszków… Powtarzalny algorytm, który po jakimś czasie można już wykonywać z zamkniętymi oczami, zresztą i tak robi się to także w nocy po ciemku…

Antek na przewijaku
Kąpanie
To, co jest zwieńczeniem dnia, co jest rytuałem wręcz magicznym – to kąpiel dziecka. U nas codziennie 19.00. Nagrzewanie chłodnej łazienki farelką, napełnianie wanienki wodą, mierzenie temperatury, wlewanie olejka do kąpieli – koniecznie łagodnego i przeznaczonego do tego Olio Bagno Corpo Capelli Delicato :-)

Antek w SPA ;-)
Kochanie
Na koniec najważniejszy rytuał obok jedzenia: całowanie, tulenie, kochanie. Synu, jak ja żałuję, że mogę to robić tylko kilka razy dziennie… Dobrze, że masz siostrę – ona to robi także za mnie, kiedy mnie nie ma. A matka trzyma Cię przy piersi przez dłuższą część dnia, więc mam nadzieję, że jest Ci dobrze i nawet kiedy mnie nie ma – jestem przy Tobie… Wiem, że Ci dobrze, bo prawie cały czas się uśmiechasz :-)

Radość życia
loading...
loading...



Interesujaca notka, dzieki :) Pozdrawiam.
loading...
loading...
http://zielona-herbata.net