Mój syn samodzielnie usiadł!

Pół roku za pasem i Antek usiadł. Fajnie jest patrzeć na to wszystko po raz drugi, przypominać sobie co będzie dalej. Pierwszy ząb – już jest. Pełzanie, raczkowanie, próby chodzenia i w końcu pierwszy krok – wszystko to już będzie za moment.

Całkiem niedawno przechodziłem to z pierwszym dzieckiem, a więc teraz mam świadomość co to wszystko oznacza. Ten biologiczny proces obserwowany oczami osoby, której komórki powoli przestają się regenerować (niestety) – niesie dużo optymizmu. To fantastycznie móc patrzeć jak dzieci rosną, rozwijają się. To jak przeżywanie życia na nowo.

W 1997 roku byłem równo dwa razy młodszy od mojego ojca. I wtedy myślałem intensywnie, że przeżyłem dopiero połowę jego życia i ciągle jestem młody. Dziś już nasz stosunek wieku (liczba przeżytych przeze mnie lat / liczba przeżytych lat przez niego) wynosi nie 0,5 a 0,6… Za 10 lat wyniesie 0,65. I tak będzie rósł i rósł. To niesamowite. Różnica wieku między nami się nie zmienia, ale wskaźnik zmienia się na moją niekorzyść… Przeżywam więcej życia ojca, gonię go. Za to Antek ma jeszcze dużo do nadrobienia ;-)

GD Star Rating
loading...
GD Star Rating
loading...
Mój syn samodzielnie usiadł!, 10.0 out of 10 based on 1 rating
Podaj dalej:
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Google Buzz
  • LinkedIn
  • MySpace
  • Pinger

One Comment

  1. Villk 08/04/2010 06:17

    Miło się czyta tak spisane wspomnienia.

    GD Star Rating
    loading...
    GD Star Rating
    loading...

    http://villka.blox.pl

Get Adobe Flash player