-
Rodzicielstwa można się nauczyć
No CommentsCzytam książkę “Syn dobrze wychowany” autorstwa Cheryl L. Erwin, którą kupiłem z palącej potrzeby dowiedzenia się, co robię źle, co mógłbym robić lepiej, wierząc, że rodzicielstwo jest umiejętnością, której można się nauczyć. Wpierw nauczyć się łączyć miłość z mądrością. A potem nauczyć dziecko tego samego.
Nigdy wcześniej nie zastanawiałem się tak poważnie czym jest męskość i kiedy ona się rodzi… Teraz w trakcie lektury wracają wspomnienia z okresu, gdy sam byłem małym chłopcem i u boku swojego ojca poznawałem świat, chłonąc jak najwięcej się da, nierzadko stawiając czoła przeciwnościom losu, ale też i kamieniom pod nogami, o które się potykałem. Choć akurat mój syn robi to intensywniej, dogłębniej, będąc “małym odkrywcą”, co z jednej strony przeraża – tak jest to absorbujące – z drugiej zaś cieszy, że ma taką ciekawość wszystkiego.
Zrozumiałem teraz sens słów autorki, która pisze, że “istnieje coś takiego jak dobre dopasowanie. Mówiąc prosto, Ty masz swój temperament i tak samo Twój syn. Czasem rodzicom i dzieciom łatwo jest się porozumieć, dorastać razem i rozwiązywać problemy. W innych przypadkach nie przebiega to tak gładko”. A więc jest nadzieja, że będziemy się rozumieć i to nie przypadek, że on chce robić wszystko to, co ja, choć ma dopiero półtora roku. Czemu oczekiwałem czegoś innego? Czemu spodziewałem się, że to będzie przebiegać spokojniej, wolniej? Może dlatego, że moim pierwszym dzieckiem jest córka? A może przez te cholerne potrzeby rodzicielskie i oczekiwania, które podpowiadały: a może będzie spokojnym dzieckiem? Nie, nie będzie i cieszę się, że teraz to rozumiem. Właśnie dlatego, że nie będzie, że nie jest takim spokojnym duchem – mamy szansę ze sobą współgrać, razem czerpać ile się da z życia w przyszłości.
Od razu kupiłem też i “Córka doskonała” dwóch innych autorek. Choć póki co odłożyłem ją na bok, by nie czytać tych dwóch książek jednocześnie. Ja wiem, że zaraz odezwą się przeciwnicy, którzy powiedzą, że “rodzicielstwo ma się we krwi” albo “tego nie da się wyczytać z książek” – jednak już w trakcie lektury tej pierwszej książki doceniam wiele praktycznych rad dotyczących wychowywania syna i wierzę, że rodzicielstwa da się nauczyć. Gorąco polecam tę książkę ojcom, matkom synów – aby czerpali z niej wychowując swoje pociechy – przyszłych wspaniałych ojców :-)
GD Star Rating
loading...GD Star Rating
loading...Published on November 30, 2010 · Filed under: jadczak.net; Tagged as: chłopiec, córka, dobre dopasowanie, dzieci, dziecko, książka, lektura, mądrość, męskość, miłość, oczekiwania, ojciec, problemy, przypadek, rodzice, rodzicielstwo, świat, syn, temperament, umiejętność, wspomnienia, wychowanie




Ostatnie komentarze