Jadczak.net
Blog i strona domowa Arkadiusza Jadczaka
-
1 Comment
Pół roku za pasem i Antek usiadł. Fajnie jest patrzeć na to wszystko po raz drugi, przypominać sobie co będzie dalej. Pierwszy ząb – już jest. Pełzanie, raczkowanie, próby chodzenia i w końcu pierwszy krok – wszystko to już będzie za moment.
Całkiem niedawno przechodziłem to z pierwszym dzieckiem, a więc teraz mam świadomość co to wszystko oznacza. Ten biologiczny proces obserwowany oczami osoby, której komórki powoli przestają się regenerować (niestety) – niesie dużo optymizmu. To fantastycznie móc patrzeć jak dzieci rosną, rozwijają się. To jak przeżywanie życia na nowo.
W 1997 roku byłem równo dwa razy młodszy od mojego ojca. I wtedy myślałem intensywnie, że przeżyłem dopiero połowę jego życia i ciągle jestem młody. Dziś już nasz stosunek wieku (liczba przeżytych przeze mnie lat / liczba przeżytych lat przez niego) wynosi nie 0,5 a 0,6… Za 10 lat wyniesie 0,65. I tak będzie rósł i rósł. To niesamowite. Różnica wieku między nami się nie zmienia, ale wskaźnik zmienia się na moją niekorzyść… Przeżywam więcej życia ojca, gonię go. Za to Antek ma jeszcze dużo do nadrobienia ;-)
GD Star Rating
loading...GD Star Rating
loading... -
No Comments
Od miesiąca do pielęgnacji ciała syna używamy rewelacyjnego kosmetyku “Masło do ciała Buriti Baby” mojej ulubionej marki kosmetycznej świata The Body Shop.
Pomijając istotny przecież fakt, że masło buriti zawiera olejek buriti – bogaty w beta karoten, prowitaminę A, E, F i kwasy tłuszczowe, idealne do pielęgnacji delikatnej młodej skóry i inne naturalne składniki zmiękczające, nawilżające i kojące (oliwa, soja, aloes, masło shea) – jest to wielka frajda masować dziecko po każdej kąpieli. Ponoć kobiety z Ghany, skąd pochodzi zawarte w tym produkcie masło shea, nacierają nim swoje nowo narodzone dzieci, co wzmacnia ich skórę, a także pomaga się zrelaksować. Uważają, że masaż pomaga noworodkom uświadamiać sobie otaczający świat oraz wzmacnia więzi pomiędzy rodzicami i dzieckiem.
Zachęcam gorąco do masażu dziecka tym masłem do ciała, ewentualnie innym. Praktykujemy to codziennie po wieczornej kąpieli, a Antek, rozgrzany, zadowolony, poddaje się temu zabiegowi cały szczęśliwy i uradowany. Ciekawostka: masło buriti pięknie pachnie – nad ranem czuć jeszcze jego zapach na skórze dziecka.
Aha, ze względu na to, że jest to produkt naturalny przechowujemy go w lodówce. Nie wiem czy tak jest dobrze, ale tak doradziła nam moja matka.
A poniżej zdjęcie, które przedstawia Antka podczas wieczornego masażu.
GD Star Rating
loading...GD Star Rating
loading... -
No Comments
Nela chce być malarką – oświadczyła mi to już kilkakrotnie, niepytana wcale o to kim chce być (osobiście to pytanie jest traumą mojego dzieciństwa, więc staram się go nie zadawać swoim dzieciom).
Kupiłem jej więc testowo kawałek płótna, aby dać jej szansę namalowania pierwszego obrazu. Oto i on. Powstał w minioną sobotę, kiedy byłem w pracy.
GD Star Rating
loading...GD Star Rating
loading...

Ostatnie komentarze